- Faworytem Pucharu Świata będzie w tym sezonie Adam Małysz - twierdzi trener reprezentacji Norwegii w skokach narciarskich Mika Kojonkoski.
Gwiazda Małysza jeszcze świeci
- Adam ma ogromne doświadczenie. Był w przeróżnych sytuacjach - wychodził z kryzysu, utrzymywał się na szczycie, gonił... Nic już go raczej z równowagi nie wyprowadzi. Od kilku lat Puchar Świata wygrywają zawodnicy po przejściach - Małysz, Ahonen, Janda. Bo ci wszyscy ludzie, którzy siadają w nartach na belce, są w gruncie rzeczy bardzo podobni, mają niemal identyczny sprzęt, zbliżone umiejętności. Wygra ten, który zachowa najwięcej spokoju. Skoki narciarskie rozgrywają się w głowie - stwierdził Kojonkoski. - Poza tym, mało kto dostrzega, jak bardzo Małysz poprawił w ostatnich latach technikę, zwłaszcza lądowanie - dodał.
Na Murańkę jeszcze zbyt wcześnie
Kojonkoski wypowiedział się także o najmłodszym polskim skoczku w kadrze Klemensie Murańce. - Ja bym dziecka w Pucharze Świata nie wystawił. Uważam, że ten chłopak powinien być bacznie obserwowany, ale niech trenuje z rówieśnikami, ewentualnie zawodnikami ciut starszymi. Niech bawi się sportem. Bo jeśli zostanie profesjonalistą w wieku trzynastu lat, to co go będzie potem motywowało? Mistrzostwo świata na piętnaste urodziny? A jeśli się nie powiedzie? Trzeba sobie stawiać realne cele, inaczej sport przestanie przynosić radość. A bez niej nie ma sukcesów - podsumował Kojonkowski.
Źródło: Przegląd Sportowy
|
Autor newsa: Tomasz Alfar- Alfar
Redaktor napisał newsów: 155
Zabrania się kopiowania powyższego tekstu bez zgody autora!
|
|