- Jeśli Sejm nie uchwali obniżki składki rentowej, rozważę odejście z rządu - zasugerowała minister finansów Zyta Gilowska. Projekt nowelizacji ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych przewiduje obniżenie od 1 lipca 2007 r. składki rentowej o 3 proc. dla pracowników oraz od 1 stycznia 2008 r. o kolejne 4 pkt proc. - po 2 pkt proc. dla pracowników i pracodawców.
Dzięki temu dostawalibyśmy wyższe pensje. Ekonomiści podkreślają, że obecna sytuacja gospodarcza jest idealna, by przeprowadzić taką operację. Jednak LPR i Samoobrona są takiej obniżce przeciwne, bo wolą inaczej wydać pieniądze, np. na podwyższenie pensji minimalnej.
Wczoraj projekt przeszedł drugie czytanie w Sejmie, głosowanie zapowiadane jest na dziś. - Polska potrzebuje tej zmiany. Jestem przekonana, że ona nastąpi. Gdyby ta sprawa upadła, byłoby to niedobre dla Polski - mówiła wczoraj Gilowska. Podkreślała, że obniżka składki rentowej będzie oznaczać wzrost wynagrodzeń o 9 proc. netto. A co się stanie, jeśli Sejm nie zgodzi się na obniżkę? - W takiej sytuacji będę się musiała dobrze zastanowić, co mogę zrobić. Na pewno pomyśleć. Ale mam nadzieję, że Sejm zechce to uchwalić - powiedziała Gilowska w TVN 24.
|
Autor newsa: Mariusz Zarzycki- zarzyk
Redaktor napisał newsów: 147
Zabrania się kopiowania powyższego tekstu bez zgody autora!
|
|